Monthly Archives Listopad 2015

Pierwsi drukarze oraz Mikołaj Kopernik

W XVI wieku utwory pisarzy łatwiej docierały do czytelników, ponieważ istniały już drukarnie, zakładane w Polsce od końca poprzedniego stulecia. Dzięki temu powstawało więcej książek i nie były tak kosztowne jak przepisywane ręcznie. W 1450 roku złotnik niemiecki Jan Gutenberg wynalazł ruchome czcionki drukarskie, to znaczy pojedyncze litery z metalu, z których można było układać tekst strony w specjalnej ramce i wiele razy odbijać go na papierze. Później tych samych czcionek używano do układania innych tekstów. Wynalazek Gutenberga wkrótce wykorzystano w innych krajach, Wprawdzie jeszcze wcześniej próbowano drukować książki, lecz metodą bardzo uciążliwą. Ten druk polegał na sporządzaniu deseczek odpowiadających stronicom książki...

czytaj więcej

Jak Polska utraciła Kamieniec Podolski

Turcja ciągle jeszcze była groźną potęgą, a sułtańskie pogróżki zawsze kończyły się najazdami. Polska dobrze o tym wiedziała, a jednak nie przygotowała się do obrony. Kiedy zwołano sejm, posłowie rozprawiali o różnych mało ważnych sprawach, zamiast uchwalać podatki na wojnę, Hetman Sobieski wzywał wszystkich do składania ofiar na rzecz ojczyzny, sam pierwszy wykładając pieniądze na wojsko, ale nikt go me popart. Tymczasem Turcja po raz drugi zażądała oddania Ukrainy, grożąc, że sułtan wyruszy na Polskę „na czele wojsk niezwalczonych i liczniejszych od gwiazd na niebie”, Groźby zostały spełnione...

czytaj więcej

Wizyta cesarza Ottona III w Gnieźnie

Cesarz Otton III bardzo cenił zdolności Polit patią. Chciał mieć w nim sprzymierzeńca. Władca niemiecki nie cieszył się uznaniem rodzimych wielmożów, gdyż nie zgadzali się z jego poglądami. Otton III czuł się bardziej Rzymianinem niż Niemcem, chciał zbudować wielkie cesarstwo na podobieństwo starożytnego Rzymu. Według jego pomysłu miałoby ono obejmować wszystkie państwa chrześcijańskie i dzielić się na cztery równoprawne części pod władzą cesarza: Italię, Galię, Germanię i Słowiańszczyznę. Nad każdą częścią panowałby król, Jest prawie pewne, że na króla Słowiańszczyzny Otton upatrzył sobie Bolesława Chrobrego...

czytaj więcej

Walka

Do walki z najazdem stanął cały naród, a spośród tych, którzy uwierzyli obietnicom Karola Gustawa, coraz więcej przechodziło na stronę Jana Kazimierza. Przekonali się oni dość szybko, że zostali oszukani. Widzieli grabieże i okrucieństwa popełniane przez wojska szwedzkie. Obiecywano nienaruszalność kościołów i poszanowanie religii, a w całym kraju ograbiano świątynie z kosztowności, plądrowano klasztory, mordowano księży i zakonników. Obiecano bezpieczeństwo szlacheckim majątkom, a przez całą wojnę przywłaszczano to, co było potrzebne armii szwedzkiej. Niewykonanie żądań Szwedów pociągało za sobą tortury i pustoszenie dóbr. Nikt me był pewien swego bezpieczeństwa i dobytku, jeżeli we wsi czy w mieście pojawiła się gromada Szwedów...

czytaj więcej

Po śmierci króla

Warto wiedzieć, że po śmierci króla przerwały pracę wszystkie sądy, które przecież sądziły w jego imieniu. Jeśli przedłużało się bezkrólewie, bezkarnie poczynali sobie przestępcy. Po paromiesięcznych sporach osiągnięto wreszcie zgodę w sprawie zwołania specjalnego sejmu w styczniu 1573 roku. Sejm ten miał raz na zawsze uchwalić przepisy w sprawie wyboru króla i sposobu rządzenia krajem w czasie bezkrólewia. Miał również przyjąć zgłoszenia kandydatów do tronu. W całym kraju na sejmikach ziemskich wybierano posłów. Długo oczekiwany sejm rozpoczął swe obrady 6 stycznia, w święto Trzech Króli. Nazwano go konwokacyjnym od łacińskiego słowa convocare – zwoływać. Jeszcze przed rozpoczęciem obrad sejmu osiągnięto porozumienie w sprawię zastępstwa zmarłego króla...

czytaj więcej

Porwanie króla

Wczesną jesienią 1771 roku spiskowcy udali się do Warszawy. Okazja do porwania nadarzyła się w ciemny i słotny wieczór 3 listopada, Król wracał karetą z wizyty u chorego wuja. Towarzyszyła mu niewielka eskorta, bo zdawało się, że w Warszawie panuje zupełny spokój. Zagrodziwszy drogę karecie, porywacze stoczyli krótką walkę z dworzanami, a następnie wywlekli drżącego monarchę, poturbowawszy go przy tym dotkliwie. Pobitego, w poszarpanej odzieży, bez jednego buta, wsadzili na konia i trzymając pomiędzy kilkoma jeźdźcami, pognali ulicami Warszawy w kierunku północnym. W miarę oddalania się od centrum miasta orszak stawał się mniejszy...

czytaj więcej

Rzeczpospolita szlachecka

Szlachta już od dawna uzyskiwała przywileje, a mieszczanie i chłopi – nie. Jeszcze za króla Jana Olbrachta, przed wyprawą mołdawską, wyprosiła kilka ważnych uprawnień: zwolnienie od opłat celnych, wyłączne prawo do posiadania ziemi i władzę nad chłopami, Powiedzmy nieco więcej o tych uprawnieniach. Szlachta zajmowała się handlem produktami rolnymi ze swoich folwarków. Jeżeli właściciel spławiał zboże Wisłą do Gdańska, nie płacił cła w komorach celnych. Wystarczyło tylko mieć zaświadczenie od sejmiku, ze towar pochodzi z własnego gospodarstwa. Kiedy szlachcic przybył do Gdańska, sprzedał zboże i zakupił jakieś artykuły zagraniczne, zamorskie, również nie płacił cła w drodze powrotnej. Wystarczyło tylko jego oświadczenie, ze wiezie je „na własną potrzebę”...

czytaj więcej

Porażka księcia

Wydawało się, że niepowodzenie misji to również osobista porażka księcia polskiego. Nic podobnego. Nieudana misja przyniosła Polsce niespodziewane korzyści, Wojciech przecież nie był zwyczajnym duchownym, ale biskupem z rodu książęcego, znanym w całym świecie chrześcijańskim, a poza tym bliskim przyjacielem cesarza Ottona III. Cesarz, zaraz wystał do Rzymu prośbę o kanonizację męczennika. luz w 999 roku papież uznał Wojciecha świętym. To rozsławiło nasz kraj i podniosło jego znaczenie w oczach papieża. O Polsce pisano dużo w kronikach wielu narodów. Bolesław, mając w Gnieźnie relikwie świętego, postanowił założyć tam arcybiskupstwo, to znaczy samodzielną polską organizację kościelną. Dotychczas istniało tylko biskupstwo w Poznaniu...

czytaj więcej

Siła złego na jednego

Król Mieszko II miał dwóch braci: starszego Bezpryma i młodszego – Ottona. Zgodnie z wolą ojca, Bezprym wyjechał do Rzymu, aby rządy przerwała naglą śmierć w 1034 roku. Przypuszcza się, że został zamordowany. Władzę w Polsce objął jego syn Kazimierz, początkowo zwany Mnichem, gdyż przygotowywał się w klasztorze do przyjęcia ślubów zakonnych. Nie dane mu było jednak panować w spokoju, bo rozzuchwaleni możni skorzystali z zamętu, jaki powstał po śmierci króla, i sprzeciwili się rządom młodego księcia. Kazimierz został wygnany z Polski, Udał się na Węgry, a stamtąd do Niemiec, gdzie spotkał się z matką. Był to rok 1037. Zgubne okazały się samowolne rządy możnych, zgubne dla kraju, a niebawem i dla nich samych...

czytaj więcej