Monthly Archives Grudzień 2015

Wielka rodzina Słowian

Polska ma już ponad tysiąc lat, W 1966 roku w naszym kraju uroczyście święciliśmy Tysiąclecie Państwa Polskiego. Dlaczego właśnie wtedy? Czy równo tysiąc lat wcześniej ktoś zorganizował państwo polskie? Nie. Rok 966 zapisał się w naszych dziejach przyjęciem chrztu przez pierwszego władcę historycznego Mieszka L Ale właśnie! Władca historyczny. Władca państwa! To znaczy, że państwo już wcześniej musiało istnieć. Tak, jesteśmy tego pewni, chociaż nie znamy dokładnie wcześniejszych dziejów Polski. Polacy należą do wielkiej rodziny narodów zwanej Słowianami. Kilkanaście stuleci przed przyjęciem przez nasz kraj chrztu Słowianie zamieszkiwali Europę od Odry po Dniepr...

czytaj więcej

Na Śląsku Henryków

Wiele jeszcze razy będziemy wspominać o poczynaniach Krzyżaków, ale teraz powędrujemy na Śląsk, gdzie także działy się sprawy ważne. Tutejsi książęta pragnęli również zjednoczenia Polski. Wspominaliśmy już o Henryku Brodatym, który wspólnie z innymi książętami zamierzał walczyć o przyłączenie do Polski Pomorza Gdańskiego. Mądry to był książę, wiedział, ze nie wolno nadal dzielić kraju na dzielnice, ale trzeba skupić władzę w jednych rękach. Oczywiście, cel ten można było osiągnąć tylko mądrą polityką, popartą silą zbrojną. Któż bowiem miał władać krajem, jeśli nie najsilniejszy z Piastowiczów? Staczając zwycięskie boje, najpierw zawładnął całym Śląskiem, później w walce z Konradem Mazowieckim zdobył Kraków. Przyłączył też do swego państwa dużą część Wielkopolski...

czytaj więcej

Inna opowieść

Inna opowieść mówi, że w Kruszwicy żył sobie ubogi rolnik Piast z żoną Rzepichą. Jeszcze za życia Popielą w państwie zjawili się dwaj przybysze z bardzo odległego kraju. Dotarli na dwór książęcy i poprosili o gościnę. Okrutny i nieżyczliwy Popiel kazał ich przepędzić. Wówczas w poszukiwaniu noclegu przyszli do chatki Piasta. Ten przyjął utrudzonych podróżnych z otwartymi ramionami i wspólnie z żoną obficie nakarmił i napoił. Następnie poprosił gości, aby pozostali na uroczystość postrzyżyn jego syna Siemowita, na co z ochotą wyrazili zgodę. Wkrótce po okolicy rozeszła się wieść o hojności i szlachetności Piasta. Nic dziwnego, że po śmierci znienawidzonego Popielą, kiedy możni zastanawiali się, komu powierzyć panowanie, wybór padł właśnie na niego...

czytaj więcej

Ceremonie

Teraz należało już tylko dopełnić ceremonii koronacyjnej, ale napotkano trudności, Ukoronować króla mógł tylko prymas, arcybiskup gnieźnieński, a ten przebywał w Warszawie i jako stronnik francuski oczekiwał przybycia księcia Conti. Ponadto do ceremonii niezbędne były korona, berło, jabłko i miecz koronacyjny, zamknięte teraz w skarbcu koronnym na Wawelu. Na otwarcie skarbca musieli się zgodzić sejm i prymas. Ośmiu senatorów strzegło klejnotów koronacyjnych. Każdy z nich miał inny klucz i tylko wszyscy razem mogli otwierać zamki skarbca...

czytaj więcej

Nowinki religijne

Za Zygmunta Augusta w Polsce rozwinęła się reformacja. Już wcześniej docierały do nas nauki Lutra i innych reformatorów zachodnich, ale Zygmunt Stary zwalczał je i wyda! zarządzenie przeciwko „nowinkom religijnym”. Król musiał to uczynić pod naciskiem wyższego duchowieństwa. Zarządzenie trochę utrudniło rozwój reformacji, ale go nie zahamowało. Szlachta, a także niektórzy mieszczanie, żądali zniesienia sądów kościelnych, które wydawały wyroki na ludzi świeckich, nieposłusznych nakazom religijnym. Pod wpływem reformacji odmawiano płacenia dziesięciny, Był to podatek wynoszący dziesiątą część dochodów, pobierany od wszystkich stanów. Zwolennicy reformacji sprzeciwiali się także corocznemu wysyłaniu do Rzymu dużych sum pieniędzy...

czytaj więcej

„Za króla Sasa…”

Różne dziwactwa, obżarstwo, pijaństwo panujące na dworze królewskim naśladowali niektórzy magnaci. Urządzali na przykład zawody, kto wypije więcej wina, W czasach saskich opinię największego pijaka Rzeczypospolitej zdobył wojewoda wileński Karol Radziwiłł, zwany Panie Kochanku. On i jemu podobni dbać tylko o suto zastawiony stół, o to, by każdy podziwiał ich hojność i szeroki gest w urządzaniu wielkich biesiad. Nie troszczyli się natomiast o własne wykształcenie, a jeszcze mniej o poziom kultury w państwie. Wśród magnatów zdarzali się analfabeci, a pośród drobnej szlachty tylko co dziesiąty potrafił czytać i pisać. Wśród bogatej szlachty co trzeci był niepiśmienny. W tych czasach nauczaniem zajmował się prawie wyłącznie zakon jezuitów...

czytaj więcej