Francuz wybrany, Sas ukoronowany

Zbliżał się czas wyboru króla. Najwięcej zwolenników miał książę francuski Franciszek Conti. Zacień inny kandydat, a byle ich wielu, nie zdobył sobie tak wielkiego poparcia. Ale wolne elekcje słynęły już z tego, że wtrącały się do nich obce państwa. Zagraniczni posłowie przybywali z pieniędzmi i przekupywali szlachtę, aby przechodziła na ich stronę. Kto więcej płacił, pozyskiwał więcej stronników, W taki sposób walczyli o koronę wyborcy przekupieni przez władcę Saksonii, Fryderyka Augusta, który zagroził księciu francuskiemu, Nadszedł długo oczekiwany dzień głosowania, czerwcowy dzień 1697 roku, Kiedy prymas konno objeżdżał pole elekcyjne, zbierając głosy, wszędzie wznoszono okrzyki na cześć księcia Conti. Zwolennicy Sasa byli w mniejszości, lecz nie zamierzali rezygnować. Sypnęli pieniędzmi. Wielu uległo pokusie wzbogacenia się. Dochodziło dc kłótni, parę razy wybuchły bójki na szable. Kiedy prymas oznajmił wynik wyborów, stwierdzając, że królem Polski został Franciszek Conti, stronnictwo saskie podniosło wrzawę. Choć elekcja była skończona, postanowili pozostać jeszcze na Woli, a dzień późnię] ogłosili królem Fryderyka Augusta. Na razie nic nie wróżyło pomyślnego zakończenia konfliktu. Podwójna elekcja zapowiadała raczej wojnę domową w Polsce. Jedni zapraszali do przyjazdu Francuza, drudzy Sasa. Kto pierwszy przybędzie? Kto zajmie Kraków i dopełni koronacji? Te pytania stawiali sobie wszyscy ludzie troszczący się o przyszłość ojczyzny. Kiedy Fryderyka Augusta zawiadomiono o powierzeniu mu tronu w Polsce, natychmiast stanął na czele ośmiotysięcznego wojska saskiego i ruszył do Polski, Na jego spotkanie wyszła grupa przychylnych mu senatorów. Powitanie nastąpiło w Tarnowskich Górach. August, chcąc bardziej przypodobać się poddanym, ukazał się w polskim stroju. Orszak wędrował do Krakowa, ale miasto koronacyjne, przygotowane do obrony, nie chciało wpuścić nieprawnie wybranego króla, Zamknięto bramy i oczekiwano szturmu. Do walki jednak nie doszło, bo król przekupił dowódcę obrony wolał otwierać bramy pieniędzmi, złotem niż kulami armatnimi. Mieszczanie zrazu przyjęli Augusta chłodno, ale stopniowo niechęć ustępowała i przemieniała się w radosne owacje na cześć nowego monarchy.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>