Koniec wieku żelaza

Król Jan III jeszcze wiele razy musiał mierzyć się z nieprzyjaciółmi Polski. W końcowych latach swego panowania najchętniej przebywał w Wilanowie, oddając się czytaniu książek lub zajęciom gospodarskim. Często jeździł na polowania, łowił ryby, grał w karty, przeglądał i porządkował liczne trofea wojenne. Bardzo niechętnie natomiast uczestniczył w życiu politycznym kraju. Był przygnębiony niezgodą wśród magnatów, zrywaniem sejmów, osłabieniem kraju, który zadziwiał świat wspaniałymi zwycięstwami, a jednocześnie zdumiewał nieporządkiem wewnętrznym. Jan III Sobieski zmarł w czerwcu 1696 roku. Obecny przy łożu królewskim biskup Załuski powiedział: „Zdaje mi się, że schodzimy równocześnie z nim do grobu. Nie bez podstawy lękam się, że wraz z jego zgonem umrze i dzielność Polaków”. Polska, zniszczona i wyczerpana nieustannymi wojnami i mająca sąsiadów czyhających na jej ziemie, potrzebowała króla mądrego i dzielnego. Króla, który ukróciłby choć trochę sobiepaństwo magnatowi potrafiłby obronić granice. A jakiego dostała? Jan III Sobieski pragnął, aby po jego śmierci szlachta wybrała na tron Jakuba, najstarszego syna królewskiego. Jakub jednak nie spodobał się szlachcie, bo zdolnościami nie przypominał ojca, zupełnie nie zajmowały go sprawy polityczne, a ledwie Jan III zamknął oczy, przystąpił do walki o spadek i wdał się w gorszący spór z matką i młodszymi braćmi. Wcale nie zainteresował się elekcją.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>