Misja biskupa Wojciecha

Czyny księcia rozsławiły jego imię wśród narodów Europy, Do jednej z ważniejszych decyzji należało podjęcie misji chrystianizacyjnej wśród Prusów. Do Polski przybył wówczas młody biskup czeski Wojciech z braćmi: starszym Sobie-borem i młodszym Radziniern-Gaudentyrn. Wojciech przybył nie z Czech, lecz z Włoch. Do Czech nie chciał wracać, bo tam podczas walk między rodami książęcymi wymordowano prawie całą jego rodzinę. Ocalał tylko on i wspomniani bracia, ponieważ przebywali wówczas w Rzymie. Miody biskup otrzymał od papieża polecenie krzewienia chrześcijaństwa wśród pogan. Bolesław Chrobry przyjął go w Polsce jak najserdeczniej i niebawem wyprawił do Prus z misją chrystianizacyjną, Jej powodzenie przyniosłoby korzyści państwu polskiemu. Przede wszystkim nawrócenie Prusów przyczyniłoby się do zaniechania przez nich wypraw wojennych na ziemie pograniczne Polski. Poza tym chrystianizacja pogan bardzo podobała się papieżowi. W tych czasach poparcie najwyższego zwierzchnika Kościoła miało ogromne znaczenie polityczne. W nagrodę za krzewienie nowej religii mógł Bolesław otrzymać koronę królewską, Wczesną wiosną 997 roku biskup Wojciech odpłynął łodzią do Gdańska, a stamtąd do krainy Prusów. Uprzednio odprawi! zbrojnych przydzielonych mu przez księcia do osobistej ochrony. Ani Wojciech, ani Bolesław nie chcieli szerzyć chrześcijaństwa silą, jak to robili panowie niemieccy, Wojciechowi towarzyszył tylko brat Gaudenty i misjonarz Bogusz, który znał język Prusów. Początkowo przyjęto ich przyjaźnie i Prusowie z zainteresowaniem słuchali przybyszów z sąsiedniego kraju. Dwudziestego trzeciego kwietnia misjonarze, znużeni długą wędrówką, rozłożyli się na leśnej polanie i usnęli. Niebawem zbudził ich hałas. Ujrzeli wokół siebie gromadę wojowników uzbrojonych w dzidy. Ich przywódca, któremu kiedyś Polacy zabili brata podczas potyczki granicznej, pierwszy ugodził biskupa, następnie inni zadali mu śmiertelne ciosy. Pozostałych misjonarzy puszczono wolno, aby mogli donieść księciu o zdarzeniu i zaproponować wykupienie zwłok męczennika. Bolesław -jak mówi legenda -bez wahania wykupił ciało biskupa Wojciecha za tyle złota, ile ono ważyło, i pochował je w Gnieźnie, w kościele zbudowanym przez Mieszka I.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>