Najazd niemiecki

Ponawiane przez Niemców próby przełamania obrony kończyły się niepowodzeniami. Wreszcie uciekli się do okrutnego i barbarzyńskiego sposobu. Spośród zakładników polskich, których przedtem obrońcy dali Niemcom jako gwarancję dotrzymania zawieszenia broni, wybrali synów najznakomitszych mieszkańców Głogowa, między innymi syna dowódcy grodu. Przywiązali ich do machin oblężniczych, które pchali przed sobą, podchodząc pod wały obronne i bramy. Oznajmili głogowianom, że uratują swoich bliskich, jeżeli poddadzą gród. Obrońcy poprosili o zwłokę, aby mogli wysłać poselstwo do księcia Bolesława z zapytaniem, co czynić. Odpowiedź nadeszła w ciągu pięciu dni. Książę zapowiedział, ze ukrzyżuje każdego, kto z litości nad zakładnikami podda się. – Lepiej będzie i zaszczytnie], jeśli zarówno mieszczanie, jak zakładnicy zginą od miecza za ojczyznę, niż gdyby, kupując zhańbiony żywot zagnę poddania grodu, mieli służyć obcym. Taką odpowiedź księcia usłyszeli posłowie: zanieśli ją cesarzowi. W obozie przeciwnika natychmiast rozpoczęto gorączkowe przygotowania do ostatecznego szturmu. Budowano nowe machiny oblężnicze, miasto zostało otoczone dodatkowym wałem, na którym stanęło rycerstwo niemieckie. Szturm nastąpił ze wszystkich stron jednocześnie. Użyto kusz, łuków, machin miotających i oblężniczych oraz ognia. Niemcy podchodzili pod gród pod osłoną żywych postaci zakładników. Obrońcy z rozpaczą, ale mężnie odpierali wszystkie ataki, poświęcając swych synów i braci. Na strzały Polacy odpowiadali strzałami, Na podchodzących pod wały obronne zrzucali ogromne kamienie i zaostrzone belki. Rycerze niemieccy usiłowali zbliżyć się do wałów drewnianych szop, niesionych na ramionach, 2 2bra to była ochrona przed strzałami i kamieniarz ale nie przed ogniem i wrzącą wodą. A gdy któremuś napastnikowi udało się przypadkiem dzięki sprytnie dostawionej drabinie wejść na wał, obrońcy chwytali go żelaznym hakiem i porywali w powietrze. Walka była zacięta, Nie przyniosła jednak Niemcom sukcesu, za to ogromne straty. W oddziałach cesarskich zapanował głód, a poszukujący żywności żołnierze niemieccy wpadali w zasadzki przygotowane przez Polaków. Ze strachu więc trzymali się razem, Księcia polskiego nazywano Bolesławem, który nie śpi.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>