Wzajemna wrogość

Wzajemna wrogość zwolenników Piasta i zwolenników Niemca rozdzielała wyborców oraz zapowiadała raczej wojnę o tron niż elekcję. Już nawet na sejmikach dobywano szabel, bo niezgoda towarzyszyła także wyborom posłów na sejm konwokacyjny. Elekcję wyznaczono na 30 czerwca 1587 roku. Już kilka dni wcześniej szlachta poczęła przybywać na Wolę, chociaż był to czas bardzo niedogodny, ponieważ w gospodarstwach trwało największe nasilenie prac polowych. W jednych rejonach kraju kończono sianokosy, w innych już rozpoczynano żniwa, Zjeżdżali magnaci, jak zwykle z orszakami. Jan Zamoyski przywiódł na pola elekcyjne parę tysięcy wojska, sześć armat, wozy załadowane prochem i kulami. Jedni podziwiali jego potęgę i nawet stawiali sobie pytanie – czemu hetman nie miałby zostać królem? Był dobrym wodzem i politykiem, jakiego potrzebowała Rzeczpospolita. Innych ta potęga przerażała, zwłaszcza magnatów, którzy za wszelką cenę chcieli oddać tron Niemcowi. Zamoyski był magnatem najpotężniejszym, ale nie tylko on przyprowadził wojsko. To samo uczynili jego przeciwnicy- Stadniccy, Zborowscy (bracia ściętego Samuela), wojewoda poznański Stanisław Górka, Pole elekcyjne przygotowano jak przed dziesięciu laty. Ustawiono wielką szopę dla senatu i mniejsze namioty dla wszystkich województw. Warszawa i okolice przypominały obóz wojenny. Wojska jednak me weszły na pole elekcyjne, pozostając w pewnym oddaleniu. Dowódcy byli w ciągłym kontakcie ze swymi panami, gotowi wkroczyć na każde wezwanie tam, gdzie trwała „wolna” elekcja, Oto wolność szlachecka zdana była na łaskę i niełaskę kilku potężnych magnatów! Z rozmów, z krzyków, z uchwał sejmikowych można było wywnioskować, że większość będzie głosować na królewicza Zygmunta.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>