Złoty wiek w rozkwicie

Zygmuntowskie czasy, W Polsce, podobnie jak w wielu innych krajach Europy, rozkwitała kultura – piękne wiersze tworzyli poeci, przybywało drukowanych książek, i to coraz częściej w języku polskim, a me łacińskim, W miastach powstawały nowe budowle: ratusze, kościoły, kamienice mieszczańskie, W wielu miejscowościach magnaci wznosili piękne zamki i dwory, zdobili ich wnętrza malowidłami i rzeźbami, gromadzili księgi. Jeszcze w czasach Kazimierza Jagiellończyka przybył do Krakowa z niemieckiej Norymbergii wielki artysta Wit Stwosz. Spędził on w Krakowie prawie dwadzieścia lat. Tutaj stworzył największe dzieła swego życia, a przede wszystkim słynny ołtarz w kościele Mariackim, którego scena środkowa przedstawia Zaśnięcie Marii Panny. Nad ołtarzem pracował dwanaście lat, postacie rzeźbił w drewnie lipowym, a modelami byli mieszczanie krakowscy. Dlatego dzisiaj, po przeszło pięciu wiekach, możemy na podstawie tych wizerunków dowiedzieć się, jakie stroje wówczas noszono. Kazimierz Jagiellończyk zamówił u mistrza swój nagrobek, zamawiali u niego różne prace także zamożni mieszczanie. Wszyscy go cenili i otaczali opieką, stwarzając jak najlepsze warunki do życia i pracy w mieście. Wit Stwosz pozostawił w Krakowie najcenniejszy dorobek artystyczny swojego życia. W 1496 roku wyjechał do rodzinnej Norymbergii. Tam jeszcze tworzył przez wiele lat, lecz żadne późniejsze dzieło nie dorównuje wspaniałością ołtarzowi mariackiemu. Mistrz odjechał, ale pozostawił kilku uczniów, pozostała też w Polsce jego rodzina – syn Stanisław był również cenionym artystą krakowskim, Uczniowie Wita Stwosza w okresie panowania obu Zygmuntów mieli pełne ręce roboty.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>